Uczmy się z głową i bezpiecznie

data publikacji: 2012-04-25

O dobrodziejstwie internetu nie muszę pisać. Zachwycam się jego możliwościami edukacyjnymi prawie w każdym wpisie. Ale po dzisiejszej informacji, jaką przypadkiem znalazłam, postanowiłam napisać nieco przekornie. O bezpieczpieczeństwie w Internecie naszym i naszych danych osobowych. Ale do rzeczy.

Weszłam dzisiaj na swoje konto w jednym z portali społecznościowych, w których podglądam poczynania różnych językowych instytucji. I widzę status zachęcający do udziału w teście językowym z języka angielskiego. Ponieważ uwielbiam wszelkiego rodzaju testy językowe, kliknęłam w podrzucony link bez wahania. Oczom mym ukazuje się prosta i w miarę czytelna strona, raczej w spokojnych kolorach. Patrzę, logo British Council. Myślę sobie, pewnie są partnerem. No więc czytam dalej.

Uczmy się z głową i bezpiecznie

Adres strony.

Z tekstu wynika, że mogę sobie zrobić jeden z dwóch wolnie testów, albo jeden po drugim. Różnią się ilością pytań - w tym pierwszym jest ich więcej o 5 oraz zawartością, w tym pierwszym jest jeszcze część słuchowa. Myślę sobie, fajnie. Tak dawno nic nie rozwiązywałam, poćwiczę sobie przed majówką. Ponieważ mam nie wiele czasu, wybrałam tę wersję krótszą, bez audio. Kliknięcie przenosi mnie na następną stronę i o to, co ukazuje się na starcie:

Uczmy się z głową i bezpiecznie

Adres strony.

Już rozumiecie?
Zanim rozpoczniecie test, jesteście poproszeni o wypełnienie ankiety, zbierającej Wasze dane osobowe. Uczciwie? nie bardzo, zwłaszcza, że te dane powiększą bazę marketingową prywatnej firmy, która, jak czytamy na stronie: "Jest obecnie największą prywatną firmą edukacyjną..."

Uczmy się z głową i bezpiecznie

Bardzo czegoś takiego nie lubię. Rozumiem, że firma nie zrobiła tego testu za darmo, teoretycznie, tylko musi mieć z tego jakiś zysk. Ale umówmy się, większość z nas mniej lub bardziej orientuje się w poziomie znajomości języka angielskiego i nie musi "handlować" swoimi danymi osobowymi za przywilej skorzystania z narzędzia, zwłaszcza, że wystarczy poświęcić 30 miut i wybrać się do pobliskiej szkoły językowej, w której sprawdzimy za darmo swój poziom znajomości języka obcego. No, w najgorszym wypadku za ulotkę z ofertą szkoły.

Także moi mili, szukajcie różnych ciekawych materiałów, ćwiczcie swoje szare komórki, bawci się aplikacjami edukacyjnymi, ale zawsze miejcie przy tym "łeb na karku".

Zobacz także:

Trening słownictwa na bazie tekstów open-gap własnego domowej roboty
Jak wykorzystać bloga do skutecznej nauki?