Pod lupą redakcji: Recenzja podręcznika Angielski. Sztuka unikania błędów

data publikacji: 2012-05-25

Kilka lat temu wydawnictwo Wiedza Powszechna uszczęśliwiło mnie książeczką, która bardzo ułatwiła mi źycie, naukę języka i codzienne obcowanie z nim. Bowiem, wydawnictwo wydało niepozornych rozmiarów skarbnicę językowej wiedzy pod tytułem"Angielski. Sztuka unikania błędów" autorstwa Dariusza Jemielniaka i Piotra Labenza. Według autorów, z czym osobiście się zgadzam, skuteczne posługiwanie się językiem obcych nie zależy wyłącznie od znajomości gramatyki danego języka, ale w dużej mierze od bogatego słownictwa, rozumienia znaczenia tych i ich kolokacji. Sami pomyślcie, ileż to razy, wertując słowniki językowe w poszukiwaniu tłumaczenia pewnego słówka, zachodziliście w głowę o to, które ze znaczeń powinniście zastosować, w jakim kotekście i z jakimi przyimkami. Dlaczego raz mówi się poll, innym razem survey albo kiedy zastosować a little bit a kiedy a bit. Niby nic, a jednak użycie niewłaściwego słowa może bardzo zmienić znaczenie całego zdania i wypaczyć jego sens. Jak zwykle, diabeł tkwi w szczegółach :) Niestety, od pierwszego wydania książka zdążyła przybrać nowe szaty i występuje aktualnie na rynku wydawniczym pod nowym tytułem:"Angielski. Słownik pułapek językowych" tych samych autorów.

pod lupą redakcji: angielski. sztuka unikania błędów
www.wiedza.pl

"Angielski. Sztuka unikania błędów" to książka przeznaczona dla osób na poziomie średniozaawansowanym i zaawansowanym, polecana szczególnie osobom przygotowującym się do egzaminów FCE, CAE oraz CPE. Osoby przygotowujące się do olimpiady językowej, również nie będą zawiedzione.

To, na co szczególną uwagę zwracam po lekturze tej książki to fakt, jak bardzo nie doceniałam tego cudownego języka. Niby prosty w swej istocie, a jednak taki "catchy" :) Bo jaka jest różnica w znaczeniu między magic a magical? Oba wyrazy to przymiotniki, które tylko z pozoru znaczą to samo. Magic jest używany w kontekście magicznych właściwości, natomiast magical to nic innego jak czarujący, np. magical journey







Szata graficznapod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1


Szata graficzna jak dla mnie nie ma sobie równych. Jak na tego typu sposób podania treści - uważam, żekażdy zabieg graficzny i edytorski został przemyślany idopracowany. Omówione hasła uporządkowane są według alfabetu i mają uład trochę przypominający słownikowe indeksy. Do tego hasła są wybodlowane, by czytelnikowi dużo prościej było je odszukać. Z lewej strony pozostawiono skromny margines, na którym nawet udaje się napisać notatki. Okładka granatowa z białą i czerwoną czcionką jako nawiązanie do kolorów flagi brytyjskiej. Bardzo fajny pomysł :)

Merytorykapod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1

W tym przypadku również maksimum punktów. Dlaczego? Pomijam dobór haseł, których jest tyle, że zapełniono ponad 200 stron, co w moim odczuciu oznacza, że autorzy przyłożyli się do realizowanego zadania. Każde hasło opisane jest dwoma przykładowymizdaniami obrazującymi poprawne i niepoprawne zastosowanie danego hasła. Zdanie niepoprawne zawsze jest na górze, przekreślone i oznakowane boksem z NIE. Natomiast zdanie poprawne jestznajduje siępiętro niżej i oznakowane jest boksem TAK.

Dla wytrwałych oraz tych poważnie traktujących naukę języka angielskiego, autorzy przygotowali prawdziwą wisienkę na torcie -w drugiej części książki znajdziecie 43 zestawy ćwiczeń, przy czym każdy zawiera ok 20 przykładów. Rozkład sił jest następujący: lewa strona to zestaw z ćwiczeniami, prawa strona to odpowiedzi do tego zestawu, dzięki temu uczeń nie musi co chwilę zaglądać na koniec książki w celu sprawdzenia swoich odpowiedzi. Bardzo, bardzo praktyczne ioszczędza czas.

Jest jednak coś, czego mi brakuje, nie mniej jednak nie jest na tyle poważne, bym odbierała za to gwiazdkę. Mianowicie brakuje mi kilku dodatkowych kartek, czystych, podzielonych na kolumny i wiersze w rozmiarach wizytówki. Dzięki takiemu dodatkowi można by od razu przygotować zestaw fiszek z wyrazów trudnych do zapamiętania i utrwalać je na przykład w drodze na uczelnię.

Wyjaśnienie zagadnień pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1

Jakość wyjaśnienia zagadnień to jest coś, do czego muszę się przyczepić. Z mojego pubktu widzenia, oprócz bogatej bazy słów i wyrazów, ogromne znaczenie ma sposób w jaki wyjaśniono zastosowanie i znaczenie danego hasła. W przypadku tego podręcznika bardzo często mam z tym problem. Na przykład pierwsze hasło omawia różnicę w zastosowaniu i znaczeniu: a bit/a little bit/a bit too i pomimo, że są trzy wyrazy, podano tylko dwa zdania przykładowe, natomiast wyjaśnienie użycia jest bardzo oszczędne w słowach. W przypadku trudnych słów, do jakich niewątpliwie zalicza się ta grupa a bit/a little bit/a bit too, uważam, że autorzy powinni jednak bardziej skupić się na jasnymi zrozumiałym wyjaśnieniu zastosowania tych wyrazów. Podobnie jest z innymi hasłami - nieraz musiałam przeczytać zdania przykładowe i wyjaśnienie, by zrozumieć to, co autorzy mieli na myślii co chcą mi przekazać.

Materiały dodatkowe pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1

Formuła książki fajnie radzi sobie z brakiem materiałów dodatkowych i oprócz tego, o czym wspomniałam wyżej, właściwie wystarczająco wyczerpuje temat. Są ćwiczenia, powiedziałabym, że nawet bardzo dużo, jest klucz z odpowiedziami. Uparci uczniowie znajdą nawet trochę miejsca na notatki przy skomplikowanych hasłach. Dlatego wyjątkowo nie szukam dziury w całym i przyznaję, że jestem usatysfakcjonowana tym, co mam.

Cena pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1

Za swój egzemplarz zapłaciłam ponad trzydzieści złotych w stołecznej księgarni. Gdybym miała oceniać tę cenę, na pewno nie dostałaby maksimum gwiazdek. Mimo trudnej tematyki i bogatego zakresu słów to cena za wysoka jak na tę ksążeczkę. Ale przyznałam pełną punktację ponieważ na stronie wydawnictwa jest cena 18,71 brutto, co zmienia postać rzeczy. Zdecydowanie 20zł to maksymalna kwota jaką warto zapłacić za tę książkę.


Posumowanie

Szata graficzna             pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1

Merytoryka                  pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1

Wyjaśnienie zagadnień pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1

Materiały dodatkowe    pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1

Cena                          pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1pod lupą redakcji: fce use of english 1

Czy stosowałabym tę książkę jako podręcznik? na pewno nie. To dobra książka, która dzięki zwartej formie, w szybki sposób dostarcza nam konkretnych informacji, ale trudno byłoby się z niej uczyć. Na pewno natomiast jest wspaniałym uzupełnieniem tradycyjnych podręczników oraz jako książka do której można szybko zajrzeć, by sobie coś przypomnieć. Sama recenzja wydaje mi się dość pozytywna i już widać, że polecam tę książkę. Uważam, że powinna stanowić bardzo ważną pozycję w prywatnej biblioteczce każdego, kto rzeczywiście chce nauczyć się języka angielskiego i zrozumieć niuanse i zawiłości słów, z jakimi niewątpliwie spotyka się lub będzie spotykał w przyszłości. Sądzę, że każdy z nas chciałby uniknąć takich zabawnych sytuacji, jak ta"Thank you from the mountain" co miało oznaczać ni mniej, ni więcej "Z góry dziękuję" ;)