Nauka słówek podczas writingu jednocześnie

data publikacji: 2015-10-08

Zaawansowany poziom nauki języka obcego oznacza najczęściej nowe wyzwania, niekoniecznie związane z nowym materiałem. Po wielu latach nauki, szczególnie tej intensywnej, gdy rozumiemy dość dużo, potrafimy całkiem nieźle wypowiadać się w języku obcym, pisać a nawet zdarza się nam udzielać porad językowych słabszym kolegom, dochodzimy do etapu, w którym coraz trudniej zauważyć nam nasze własne postępy w nauce a ogrom materiału do przyswojenia jest tak wielki, że zaczynamy czuć się tym wszystkim przytłoczeni. To normalne i przytrafia się dość często na różnych etapach. Zatem, czy jest na to sposób? Co zrobić, żeby nie zniechęcić się do nauki i nie zaprzepaścić naszej pracy? Dzisiaj podzielę się z Wami moim własnym sposobem na to ponowne polubienie nauki :)

W takich chwilach zazwyczaj próbuję wprowadzić zmiany w sposobie nauki. Jeśli do tej pory uczyłam się na zasadzie wypisywania nowych słówek z tekstu i wkuwania ich, zmieniam to. Albo długie godziny słuchania radio BBC i dokumentów, które publikują (swoją dorgą większość jest rewelacyjna! wcale nie trudna do zrozumienia :) zamieniam na vlogi, których przecież są tysiące na Youtube. Ale do rzeczy.

Przede wszystkim odpowiadam sobie na pytanie: Co chcę osiągnąć na danym etapie?
Zazwyczaj są to słówka - będąc na etapie upper-intermediate z reguły macie już całkiem spory zasób wiedzy odnośnie wszelkich gramatycznych niuansów, dlatego w naszych ćwiczeniach coraz mniej jest gramatycznych zagadnień a coraz więcej słownych łamigłówek.

Ale ponieważ mam dość przeszukiwania setek serwisów i blogów w poszukiwaniu ciekawych tematów i wypisywaniu z nich słówek, poczułam że potrzebuję zmiany. Jestem też na etapie, w którym bardzo rzadko piszę po angielsku. W zasadzie od dawna nie napisałam więcej niż dwa zdania w mailu do jednego z dyrektorów w mojej firmie. Dlaczego więc nie połączyć tego w 2w1?

Nauka słówek podczas writingu w moim wykonaniu wygląda tak:

Krok 1 

Wypisałam w notatniku hasłami tematy, które mnie interesują - proste, najprostsze, co lubię, czym się interesuję, tak jakbym miała pisać do prawdziwej osoby. W moim przypadku to były: jazda konna, wycieczki na wieś, nauka jazdy na skuterze.

Krok 2

Wybrałam sobie trzy dni - po jednym w tygodniu - a więc trzy wypracowania przez najbliższe trzy tygodnie - i dopasowałam te tematy pod te dni.

Krok 3

W dniu przypadającym dla wybranego tematu, wpisywałam w różne słowniki językowe i po prostu w wyszkiwarkę wszystkie słowa - hasła pasujące tematycznie, tworząc w ten sposób bazę słówek, zwrotów i wyrażeń.

Krok 4

Najpierw napisałam tekst po polsku, starając się, aby wszystkie znaleziona słówka, zwroty i wyrażenia umieścić w tekście, następnie przetłumaczyłam go.

Krok 5

Uzupełniłam swój tekst o zwroty charakterystyczne dla writingu tj. jak np.:

nevertheless, on the whole, therefore, thus, although, it seems that, however, according to, nowadays, fortunately, unfortunately, on the other hand, in the beginning, in the end, last but not least.

W ten sposób widziałam swoje postępy a szczególnie to, że potrafię w bardziej szczegółowy sposób opowiedzieć o tym, co w danej chwili zajmuej moją głowę :) bo ucząc się z podręcznikiem, krok po kroku, cały czas ślizgamy się po dużym obszarze zagadnień, ale o bardzo płytkim poziomie szczegółowości. Co z tego, że świetnie rozwiążę zadania na conditionals albo mowę bierną, podczas gdy w codziennych rozmowach z przyjaciółmi nie opowiem im o moich pasjach na tyle szczegółowo jak bym zrobiła to w swoim ojczystym języku. Dodatkowo ćwiczę writing, czyli coś co często zaniedbujemy, szczególnie w samodzielnej nauce.

Powodzenia! dajcie znać, czy ten pomysł sprawdził się w Waszym przypadku :)

By the way!

Zachęcam Was do nauki słówek poprzez jednozadaniowe ćwiczenia :) -> 4words