Jak uczyć się języka obcego samemu?

data publikacji: 2013-09-13

Powodów dla których uczymy się języka samemu jest bardzo wiele. Często są to kwestie finansowe, innym razem utrudniony dostęp do materiałów czy szkól językowych i wykwalifikowanych lektorów, a czasami zabieramy się za naukę obcego w momencie, gdy lata szkoły możemy zaliczyć do innej epoki. Jednak bez względu na powód to samodzielna nauka języka obcego nie jest niemożliwa. I bez względu na to, czy uczymy się samodzielnie, z lektorem czy w szkole językowej to każda forma wymaga od nas zaangażowania i masy czasu spędzonego z nosem w książkach.

Po pierwsze to rozwiązanie gorąco odradzam osobom, które nie miały styczności z wybranym językiem w ogóle. W takiej sytuacji warto zainwestować trochę pieniążków na to, by przynajmniej ucząc się z kimś przez internet np. korzystając ze skype, ta osoba pomogła wam z oswojeniem się z nowym językiem. Wbrew pozorom nasz mózg, nie przyzwyczajony do tego, że słyszy komunikaty w obcym języku reaguje albo szokiem, albo negacją i odrzuceniem. Bo jest do tego nie przyzwyczajony, bo to zupełnie nowa dla niego sytuacja. Bo nie rozumie komunikatów, które odbiera. To taki pierwszy szok. Gdy czytasz zdania napisane w obcym języku to czujesz się tak jakbyś literowała ciąg przypadkowo ułożonych obok siebie literek. A to, że akurat układają się w całość to nie twój problem. No więc właśnie dlatego proponuję, abyście, startując od zupelnego zera, zdecydowali się na co najmniej kilkanaście lekcji z lektorem. Poziom beginner jest wystarczający do tego, żeby przygotować solidne fundamenty pod samodzielną naukę. A ta, jak ma się przynajmniej podstawy, później nie będzie tak szalenie trudna i przez to nie zniechęcicie się do nauki.

Zakładając, że masz już blade pojęcie i ten przysłowiowy poziom beginner zaliczyłeś, opanowałeś i nawet potrafisz się przedstawić. Ok. To nawet nie jest początek nauki, to dopiero rozgrzewka. Zanim jednak skoczysz na główkę do tej głębokiej wody, przeznacz trochę czasu na przygotowania. Przygotuj dla siebie warsztat, który w sytuacji, gdybyś uczęszczał na kursy językowe, przygotowałby dla ciebie lektor.

Zastanów się nad tym, jaki sposób nauki jest dla ciebie najskuteczniejszy, zarówno od pory dnia, po ilość materiału kończąć. Język obcy należy opanować w ramach kilku umiejętności, tj. gramatyka, słownictwo, rozumienie ze słuchu, pisanie. O ile o pisaniu możesz zapomnieć (chyba, że masz kolegę lub koleżankę, która chętnie pomoże ci w tej kwestii i poprawi błędy w tekście) Nie mniej jednak na start skupiłabym się na tych obszarach, które samodzielnie możesz opanować, a więc: gramatyce, słówkach i listeningu. Poprzez sposób nauki rozumiem metodę polegającą na np. wypisywaniu nowości na kartce, podkreślaniu najważniejszych informacji różnymi kolorami i wkuwaniu na pamięć - odradzam! Albo uczenie się poprzez rozwiązywanie setki ćwiczeń - to już lepsze!, ale niedoskonałe. Najlepsze to połączenie teorii, a więc najczęściej wkuwania z praktyką czyli z ćwiczeniami.

Musisz mieć plan!

O planowaniu nauki pisałam tutaj: Plan nauki języka obcego na dobry początek Ten plan przygotowany jest z myślą o bardziej zaawansowanych językowo osobach, ale na tyle łatwy, że można go swobodnie zmieniać i dostosowywać do swoich możliwości i potrzeb.

Przede wszystkim przestrzegam przed braniem na siebie zbyt dużo i planiem tzw. hurra optymistycznym. To wielki błąd. Chęci chęciami i je bardzo chwalę, ale codzienność i tak je weryfikuje wystarczająco bezlitośnie.

Krok pierwszy:

Wybierz po jednym podręczniku z gramatyki, nauki słówek i listeningu. Zanim je wybierzesz, popytaj wśród znajomych, które książki mogą ci polecić a jeśli nikt z najomych nie może pomóc, to znajdź w internecie fora o języku, którego chcesz się uczyć i zapytaj - wiele osób bardzo chętnie pomoże ci w wyborze właściwej książki. Co ważne, moim zdaniem powinna to być książka napisana przez polaka. Chyba, że jesteś na poziomie co najmniej średnio zaawansowanym i poradzisz sobie z poleceniami oraz objaśnieniami i przykładami w oryginale.

Krok drugi

Wyznacz sobie dzień lub dni w tygodniu, które możesz przeznaczyć na naukę. Na początek to może być tylko 30 minut, ale najlepiej przynajmniej godzina. Z doświadczenia wiem, że 30 minut wystarcza zaledwie na przeczytanie wyjaśnienia zagadnienia i rozpoczęcie rozwiązywania zadań. Tak więc te 60 minut jest w sam raz. Pamiętaj też o dniu na powtórkę, która jest konieczna! Nawet w szkole nauczyciele robią powtórki materiału i to wcale nie dlatego, że nei mają pomysłu na lekcje, czy skończył się materiał, ale dlatego, że powtórki pomagają przyswoić nowy materiał i zapamiętać go na dłużej. Dlatego, jeśli na przykład planujecie poświęcić trzy godziny w tygodniu na naukę języka obcego, np. poniedziałek, środa i czwartek to w poniedziałek i środę uczcie się a w czwartek róbcie powtórkę. Następnie w poniedziałek w kolejnym tygodniu zanim zaczniecie nowy rozdział, przeznaczcie 10 minut na przeczytanie materiału z poprzednich dwóch dni. Pozytywny efekt gwarantowany! Poza tym - nagradzaj siebie. Już na samym początku wyznacz sobie efekty na koniec tygodnia, za które będziesz się nagradzał. I tak na przykład:

- za opanowanie całego, zaplanowanego na ten tydzień materiału - największa nagroda

- za opanowanie 3/4 materiału - mniejsza nagroda

- za opanowanie połowy materiału - symboliczna nagroda

- za opanowanie mniej niż połowę materiału - brak nagrody tylko karniak w postaci dodatkowej godzin i to w tym samym tygodniu na te zagadnienia, które poszły ci najgorzej.  

Pamiętaj tylko, że za karną godzinę musisz zaplanować kolejną godzinę na ponowną powtórkę. Jeśli ta powtórka wykarze, że uporaleś się z tematem - brawo. Ale tym razem nagrody nie otrzymujesz ponieważ twoją nagrodą jest przejście do kolejnego etapu :)  

Krok trzeci

Przeznacznie jeden dzień, mniej więcej trzy godziny, na to, żeby dokładnie przejrzeć te dwie czy trzy książki, z których będziecie się uczyli przez co najmniej najbliższych kilka miesięcy. Przejrzyjcie zakres materiału i zagadnienia jakie te książki omawiają i zróbcie sobie szkic tego, czy będziecie uczyć się w takiej kolejności, w jakiej przedstawiają to autorzy, czy może wypracujecie swój własny plan i zaczniecie na przykład od środka, bo czemu nie? Wszak słówek nie trzeba uczyć się zgodnie z literą alfabetu i im więcej kreatywności w nauce tym lepiej.

Krok czwarty

Zakładając, że uczycie się tylko w poniedziałki i środy po godzinie ponieważ czwartek jest na powtórkę to załóżcie sobie i tego się trzymajcie, że przez te dwa dni przerabiacie tylko jeden góra dwa rozdziały. A najlepiej po jednym z każdej książki. W przypadku osób na niższych poziomach to wcale nie będzie trudne, dlatego, że niższe poziomy to zdecydowanie krótsze rozdziały po to, żeby były łatwiejsze do opanowania. Poza tym, nie idźcie na ilość a na jakość. Tylko wtedy ta nauka ma sens.

Krok piąty

Znajdź kogoś, kogo będziesz mógł dopytywać o wyjaśnienie ew. zagadnień, sprawiających tobie trudności. To zdarza się nawet osobom "advanced" także nie krępuj się pytać. A najlepiej znajdź forum internetowe, na którym poczujesz się na tyle swobodnie, by prosić o rady. Kto wie, może znajdziesz tam kompana do nauki, tak by the way? :)

Krok szósty

Jeśli możesz to w chwilach, kiedy nie uczysz się z książek, spróbuj poczytać strony internetowe poświęcone językowi, którego się uczysz. Ja od zawsze chwaliłam sobie w przypadku języka angielskiego dwa serwisy: www.bb.co.uk/learning oraz www.englishathome.com Są świetne. Szukałam w nich przede wszystkim quizów oraz listeningów poprzez które mogłam osłuchiwać się z językiem oraz przy okazji uczyłam się nowych słówek. Osoby na wyższym poziomie zaawansowania powinny przeglądać serwisy, np. informacyjne, albo tematycznie powiązane z hobby lub jakimś konkretnym tematem, którym właśnie się pasjonujemy, i czytać jak najwięcej się da w oryginale. Na szczęście profesjonalne serwisy nie mogą pozwolić sobie na "bełkot" dlatego bardzo często pisane są bardzo prostym i niewyszukanym językiem, dlatego że ich głownym celem jest to, że treści mają być zrozumiałe przez średnio wyedukowanego Kowalskiego a to jest tylko na plus dla uczących się :)

Krok siódmy

Nie poddawaj się. Będą chwile zwątpienia, w zasadzie każdego tygodnia znajdziesz co najmniej setkę powodów dla których nie powinieneś siadać do nauki właśnie dzisiaj. Innego dnia znajdziesz kolejną setkę powodów dla których nie powinieneś kontynuować nauki. Wbij to sobie do głowy już na starcie i jak tylko pojawią się te myśli - zwalcz je, choćby serkiem danio na głoda ;) a na poważnie - przywołaj tę myśl, która motywowała ciebie do podjęcia tego wyzwania i odgoń te myśli od siebie.

Krok ósmy

Nagradzaj siebie, czyli wróć do kroku drugiego i jeszcze raz go przeczytaj.

Krok dziewiąty

Nigdy siebie nie oszukuj, nigdy. To się zemści w przyszłości, ponieważ będziesz miał tak wielkie luki w nauce, że w sumie czas spędzony nad książkami okaże się funta kłaków wart.

Krok dziesiąty

Za każdym razem w chwili zwątpienia przeczytaj ten punkt - uczysz się nie dlatego, że właśnie teraz nie masz nic ciekawszego do robienia, tylko dlatego, żeby podnieść swoje kwalifikacje, żeby być atrakcyjnym dla pracodawców pracownikiem a przede wszystkim dlatego, żeby świat stał przed tobą otworem. Tylko tyle, czy aż tyle?

No dobrze, a jak już będziesz w trakcie to napisz na monika@2learn.pl i podziel się wrażeniami ;)